3 diety odchudzające, których lepiej unikać

Diety odchudzające występują w bardzo wielu wariantach, krótszych i dłuższych, mniej i bardziej restrykcyjnych. Niektóre z nich są jednak ryzykowne – niosą ze sobą duże prawdopodobieństwo zaistnienia efektu jojo oraz dużych niedoborów składników pokarmowych, które mogą przerodzić się w anemię lub inne kłopoty zdrowotne. Oto 3 niebezpieczne diety odchudzające, które choć cieszą się dużą popularnością, lepiej omijać szerokim łukiem.

1. Dieta Dukana

Dieta Dukana, czyli dieta białkowa, to jeden z najpopularniejszych w ostatnich latach systemów odchudzania. Jest bardzo skuteczna, prowadzi do systematycznych spadków masy ciała i pozwala osiągnąć oczekiwane rezultaty w niedługim czasie. Zaletą diety Dukana jest fakt, iż nie zakłada ona ograniczeń co do ilości spożywanych pokarmów – po jedzenie sięgamy zawsze wtedy gdy odczuwamy głód. Ważne tylko, aby była to żywność z listy produktów dozwolonych. Dla osób z nadwagą, które mają problem z często nawracającym głodem i wzmożonym apetytem, brak restrykcji w obrębie zjadanych kalorii to bardzo ważny argument za.

Warto jednak zaznaczyć, iż dieta białkowa ma także swoje duże minusy. Ze względu na wysokie spożycie białek oraz deficyty innych istotnych składników pokarmowych, może być przyczyną złego samopoczucia i licznych problemów zdrowotnych. Dieta Dukana w znacznym stopniu obciąża nerki i wątrobę (niekiedy prowadzi nawet do niewydolności tych organów), może być powodem intensywnego zakwaszenia organizmu i zaburzać pracę mózgu (który nota bene karmi się węglowodanami, jakich w diecie Dukana brakuje). Z uwagi na brak cukrów prostych, częstym skutkiem ubocznym diety białkowej są problemy z koncentracją, nadmierna senność, nerwowość, a także osłabienie i ciągłe zmęczenie. Brak witamin i minerałów może natomiast odbić się negatywnie na kondycji włosów, skóry i paznokci oraz zaburzać pracę systemu nerwowego i odpornościowego.

2. Dieta kopenhaska

Dieta kopenhaska, choć potrafi przynosić świetne rezultaty w postaci błyskawicznej redukcji kilku lub kilkunastu kg, zasila grono niebezpiecznych diet odchudzających z bardzo prostej przyczyny – niesie ze sobą zbyt radykalne cięcia w zakresie ilości spożywanych kalorii, ilości posiłków i rodzajów pokarmów. Zamiast zjeść porządne śniadanie możemy wypić tylko kubek kawy z łyżeczką cukru, potem w ciągu całego dnia spożywamy już tylko 2 małe posiłki, ograniczamy też do minimum spożycie węglowodanów i tłuszczów. Będąc na diecie kopenhaskiej, możemy zjeść maksymalnie 800 kcal na dzień! To o ponad połowę mniej niż wynosi dobowe zapotrzebowanie u dorosłego człowieka.

Przy tak drastycznych ograniczeniach kalorycznych bardzo łatwo o bóle i zawroty głowy, przemęczenie (a nawet omdlenia), brak energii, znacznie gorszą pracę mózgu, obniżony nastrój. Skazujemy się ponadto na niedobory ważnych składników pokarmowych, wycieńczenie organizmu, zwiększenie podatności na infekcje i choroby. Kolejnym argumentem przeciw diecie kopenhaskiej jest bardzo duże (jeśli nie stuprocentowe) prawdopodobieństwo efektu jojo. Po zakończeniu diety organizm bardzo szybko „upomina się” o pełnowartościowe jedzenie, i to w podwyższonych ilościach.

3. Dieta baletnicy

Wymieniając niebezpieczne diety, nie sposób nie wspomnieć o bardzo surowej diecie baletnicy. Nie warto się nią katować, ponieważ oprócz chwilowego silnego spadku wagi nie przyniesie nam ona żadnych korzyści, a wręcz odwrotnie – poważnie zagrozi naszemu zdrowiu, samopoczuciu i urodzie. Dieta baletnicy jest dużo bardziej drastyczna, niż inne, ponieważ nie dość, iż narzuca duży reżim w zakresie codziennego menu (1 i 2 dnia pijemy tylko wodę, dalej jemy tylko jeden rodzaj pokarmów przez cały dzień, np. tylko gotowane ziemniaki, tylko chude białe mięso etc.), to jeszcze wymaga podjęcia aktywności fizycznej od trzeciego dnia diety (np. treningu na maszynach do ćwiczeń, joggingu etc).

Nie sposób wyobrazić sobie wzmożonego wysiłku fizycznego przy tak dużych ograniczeniach dietetycznych, jakie niesie ze sobą dieta baletnicy. Każdy, kto zdecyduje się funkcjonować w taki sposób, funduje sobie skrajne wyczerpanie, odwodnienie, ogromne deficyty składników odżywczych w organizmie, rozregulowanie przemiany materii, spadek odporności, zaburzenia pracy kluczowych organów, pogorszenie stanu włosów i skóry. Poza tym efekt jojo gwarantowany.

Nie warto katować się ortodoksyjnymi dietami! Podobne rezultaty (ale bez efektu jojo!) uzyskasz stosując zrównoważoną dietę o obniżonej kaloryczności (np. 1500 kcal), zwiększając aktywność ruchową i suplementując dobrej jakości preparat wspierający odchudzanie.